• klubalpin@klubalpin.pl
  • 602 262 955
  • Aktualności

Podziękowanie dla pielgrzymów

środa , Lip 19 2017
125

Chrystus Zmartwychwstał

sobota , Kwi 15 2017
8185

Zawiercie - Częstochowa

niedziela , Lip 03 2016
1764

Mariazell 2017

Podziękowanie dla pielgrzymów

Podziękowanie dla ...

2017-07-19 12:06:21

Dzień VIII - Traisen-Mariazell

Dzień VIII - ...

2017-07-14 22:09:53

Dzień VII - Bratislava-Traisen

Dzień VII - ...

2017-07-13 19:17:04

Cel osiągnięty ! Pora na słodkie lenistwo w gorącym słońcu Italii. Oczywiście nie przyjechaliśmy tu tylko odpoczywać. Pierwszego dnia odbyła sie uroczysta Msza Święta w Bazylice św. Piotra pod przewodnictwem ks. prałata Stanisława Wójcika, proboszcza parafii pw. św. Józefa Sebastiana Pelczara, skąd wyruszyliśmy na pielgrzymi szlak. Eucharystia była pięknym podsumowaniem całego naszego trudu podiętego w 13 etapach kolarskich, podczas których przebyliśmy 2000 km w deszczu, zimnie, upale a nawet gradzie. W pierwszym dniu wolnym zwiedziliśmy XIV-wieczną bazylikę w stolicy Piotrowej. Czas wolny pozwolił nam na zakupienie pamiątek dla naszych najbliższych, którzy wpierali nas duchowo.Kolejny wolny dzień był poświęcony na zwiedzanie „wiecznego miasta”. Nasze ocze cieszyły między innymi: Koloseum, bazylika św. Jana na Lateranie czy fascynująca fasada bazyliki św. Piotra. Niespodzianką był zorganizowany przez ks. Mariusza wyjazd na „Rzym nocą”, nie obyło się oczywiście bez najlepszych włoskich „gelato” pod słynnym Panteonem. Swoim urokiem fascynowały nas pieknie oświetlone rzymskie uliczki pełne zwiedzających, handlujących czy jedzących włoskie przysmaki ludzi wtapiających się w niepowtarzalną atmosfere tego klimatycznego miasta.

Ostatni dzień wolny to przede wszystkim długo oczekiwane spotkanie z Ojcem Świetym na placu św. Piotra podczas modlitwy Anioł Pański. Niestety nie wiemy czy przygotowany przez nas transparent z koszulkami kolarskimi był widoczny w telewizji ale mamy wielką nadzieje. Po powrocie na kamping zaczął się wielki rozgardiasz przy pakowaniu rowerów. Zapachy unoszące się z kuchni bardzo motywowały nas do pracy . Przed nami już tylko 2 dni powrotu i długo oczekiwane spotkanie z naszymi rodzinami i przyjaciółmi aby opowiadać niezapomniane przygody!