• klubalpin@klubalpin.pl
  • 602 262 955
  • Aktualności

Fotogaleria Mariazell 2017

sobota , Sie 12 2017
13272

Podziękowanie dla pielgrzymów

środa , Lip 19 2017
17459

Chrystus Zmartwychwstał

sobota , Kwi 15 2017
26308

Mariazell 2017

Fotogaleria Mariazell 2017

Fotogaleria Mariazell ...

2017-08-12 19:33:17

Podziękowanie dla pielgrzymów

Podziękowanie dla ...

2017-07-19 12:06:21

Dzień VIII - Traisen-Mariazell

Dzień VIII - ...

2017-07-14 22:09:53

Po „rozgrzewce” dnia pierwszego, patrząc na dzisiejszy dystans (61 km), można by pomyśleć że dziś odpoczywaliśmy. Nic bardziej mylnego. Otóż jesteśmy w Bieszczadach, a to zawsze jak to w górach, może przynieść różne niespodzianki.

To było niezwykłe 61 km, ponieważ dzisiejszy etap w całości stanowił część tzw. Wielkiej Pętli Bieszczadzkiej, która słynie z wymagających podjazdów i szalonych zjazdów. Ten wysiłek zrekompensowały urocze krajobrazy. Z ciężkim sercem opuszczaliśmy Ustrzyki Dolne, aby udać się w kierunku Lutowisk. W tym rejonie zaczynały się, ciągnące się w zasadzie aż do Cisnej, najlepsze walory widokowe Bieszczadów. Niestety nam te widoki zasłoniły ciężkie chmury, które towarzyszyły nam przez większą część dzisiejszego etapu. Dalej przez Smolnik, Stuposiany i Pszczeliny, jadąc cały czas wzdłuż potoku Wołosaty, pomknęliśmy w kierunku Ustrzyk Górnych. Na drodze do upragnionego noclegu w Wetlinie stanęły nam tak bardzo wyczekiwane bieszczadzkie serpentyn. Po pokonaniu podjazdu, został nam już tylko zjazd do Wetliny, czyli do celu dzisiejszego etapu. Jak zawsze humory pielgrzymów poprawił widok żółtego namiotu, w którym uśmiechnięty Szef kuchni – brat Eugeniusz - z radością rozdaje to co ma najlepszego. Dzielnie pomagają mu w tym niezastąpione siostry: Paulina i Wiola.

Uwieńczeniem dzisiejszego dnia było spotkanie z Dyrektorem sportowym Edwardem Rasałą, podczas którego pielgrzymi mogli poznać techniczne niuanse jazdy na rowerze. Spotkanie to otwarło swoisty panel dyskusyjny, podczas którego wszyscy pielgrzymi wymieniali się nawzajem swoimi doświadczeniami z kolarskiej dziedziny. Na zakończenie tradycyjnie odśpiewaliśmy Apel Jasnogórski.