• klubalpin@klubalpin.pl
  • 602 262 955
  • Aktualności

Chrystus Zmartwychwstał

sobota , Kwi 15 2017
772

Zawiercie - Częstochowa

niedziela , Lip 03 2016
1454

Kalwaria Zebrzydowska - Zawiercie

niedziela , Lip 03 2016
1514

Mariazell 2017

Kilka informacji

Kilka informacji

2017-04-29 19:29:50

Zapisy Mariazell 2017

Zapisy Mariazell 2017

2017-03-06 21:05:59

Dokumenty zgłoszeniowe

Dokumenty zgłoszeniowe

2017-02-22 21:32:53

Krótki pobyt na Słowacji zakończył sie dość szybko. W sumie nie ma to jak w domu. Ze Strby wyjechaliśmy w kierunku Jabłonki. Pierwsze kilkanaście kilometrów to bardzo piękna trasa. Ciągneła się wzdłuż Tatr Wysokich, po jednej stronie widok na Gerlach, a z drugiej piękne jezioro. Pozawijana niczym spaghetti bolones trasa nie sprzyjała zbytnio rozglądaniu się na lewo i prawo. Podjazd zaczął się od mocnego akcentu jakim było 10 % nachylenie trasy. Średnia nachylenia całego tego podjazdu wynosiła 7%, a on sam ciągnął się przez około 8 km. Oczywiście jak jest podjazd, to i jest zjazd. I tak z górki na pazurki. Wszyscy mieli świadomość niełatwego podjazdu i zjazdu. A nawet gdy na dość wrażliwej części ciała - i wcale nie chodzi mi o stopy - pojawiają się problemy to zaraz z pomocą przybiega nasza pielgrzymkowa siostra Tomasz. Wprawną reką wykonuje co ważniejsze operacje na otwartym sercu, przy tym składając jakąś złamaną kończynę. Niema dla niego tajemnic medyczna wiedza, którą wykonuje wg. starożytnej zasady Hipokratesa. Zawsze jest we właściwym miejscu i o właściwym czasie, nawet gdy zabłądzi. O godz. 16 cały peleton zajechał w glorii chwały pod miejscową szkołę. Tu tradycyjnie od wielu już lat korzystamy z orawskiej gościnności.